Przy koncepcji drogi do drugiego mostu protestują pojedyncze osoby

Odsłony: 4502

Henryk Niedbała, przewodniczący Rady Powiatu Mieleckiego zwraca uwagę, że przyjęcie ostatecznej koncepcji poprowadzenia drogi dojazdowej do drugiego mostu na rzece Wisłoce blokowane jest przez „pojedyncze osoby, nie zaś – jak przyjęło się mówić – mieszkańców Trzciany czy Woli Mieleckiej”.


Jak już informowaliśmy, w tym roku Starostwo Powiatowe na pewno już nie będzie dysponować projektami dróg dojazdowych do drugiego mostu na Wisłoce. Powiat do dzisiaj nie wybrał koncepcji, bo – jak tłumaczą samorządowcy – „konsultacje idą bardzo ciężko”. Okazuje się, że mieszkańcy Trzciany i Woli Mieleckiej są przekonani do budowy drugiego mostu na rzece Wisłoce i dróg dojazdowych, ale nie chcą realizowania tych inwestycji na swoim terenie.

Zarząd powiatu organizuje kolejne spotkania na których wsłuchuje się w głosy protestujących. - Próbujemy przenosić propozycje na konkretne poprawki, ale one później i tak są kwestionowane – słyszymy jednak w Starostwie. Sam Andrzej Chrabąszcz, starosta powiatu mieleckiego tłumaczy, że chciałby uniknąć sytuacji z projektowania obwodnicy Mielca, gdzie już na etapie realizacji inwestycji pojawiły się protesty mieszkańców Trześni w sprawie doprojektowania ronda na skrzyżowaniu drogi powiatowej. – Te protesty wywołały olbrzymie emocje – komentuje.

Teraz - w sprawie tworzenia koncepcji poprowadzenia dróg dojazdowych do drugiego mostu na Wisłoce – głos zabrał Henryk Niedbała, przewodniczący Rady Powiatu Mieleckiego. Niedbała zwraca uwagę, że przyjęcie ostatecznej koncepcji blokowane jest przez „pojedyncze osoby, nie zaś – jak przyjęło się mówić – mieszkańców Trzciany czy Woli Mieleckiej”.

- To nie jest tak, że protestują całe gminy, czy całe miejscowości – Wola Mielecka i Trzciana. Protestują generalnie poszczególne osoby, którym projektowana inwestycja najbardziej dokuczy. To właściciele nieruchomości, które znajdą się w obrębie projektowanej drogi, bądź skrzyżowania. Rozumiem, że natężenie hałasu i ruchu będzie dla nich dokuczliwe, jednak tego w zupełności nie unikniemy – komentuje całą sprawę Niedbała. - Nie zapominajmy jednak, że ta inwestycja dla wszystkich tych miejscowości będzie bardzo korzystna – dodaje.

Przewodniczący Rady Powiatu Mieleckiego wyjaśnia też, że na spotkania organizowane przez Zarząd Powiatu Mieleckiego „nie przychodzą ci, którym ta droga odpowiada”. - To są osoby bezpośrednio związane z inwestycją, którym poprowadzenie drogi na ich terenie nie odpowiada. Miejmy świadomość, że miejscowości te liczą po kilka tysięcy mieszkańców, a na spotkania przychodzi kilka czy kilkanaście osób – konkretyzuje Henryk Niedbała. - Chciałbym uniknąć sytuacji, w której opinia publiczna mówiłaby o protestach całych miejscowości. Tak nie jest – dodaje.


źródło:Hej Mielec

Podobne tematy:
- Będzie piąty wariant - wszystkie koncepcje mostu na Wisłoce oprotestowane